Biblioteka Główna,
ul. Legionów 66
„Chrystianizacja Imperium Romanum” -
spotkanie z prof. UAM dr. hab. Kazimierzem Ilskim (w ramach XIX Europejskich Dni Dziedzictwa „Kamienie milowe”)
9 września 2011
„Kamienie milowe” to hasło tegorocznych, dziewiętnastych już
Europejskich Dni Dziedzictwa. Nasza Biblioteka po raz kolejny włączyła się w
to przedsięwzięcie. W minionych latach gośćmi spotkań byli m.in. Krzysztof
Kornacki i dr Ewa Kłysz. W tym roku wykład zatytułowany „Chrystianizacja
Imperium Romanum” wygłosił prof. Kazimierz Ilski.
Prof. UAM dr hab. Kazimierz Ilski to polski naukowiec
specjalizujący się w dziedzinie historii Kościoła Wschodniego, starożytnej i
bizantyjskiej. W 1989 roku obronił pracę doktorską zatytułowaną „Sobory w
polityce religijnej Teodozjusza II”, a w 2002 rozprawę habilitacyjną „Idea
jedności politycznej, społecznej i religijnej w świetle pism Ambrożego z
Mediolanu”. Od 2005 roku profesor UAM. Obecnie pełni funkcję kierownika
Pracowni Historii Bizancjum. Wybrane publikacje: „Sprawiedliwość jako zasada
życia społecznego”, „Chrzest Imperium Romanum”, „Mitologia antyczna”,
„Kościół na Pólku pod Bralinem”.
Historia rozprzestrzeniania się chrześcijaństwa to
obszerny temat, obejmujący długą drogę od prześladowań pierwszych wyznawców
tej religii, systematyczny wzrost jej popularności, aż po dominację. Obecnie
jest to najpopularniejsza religia na świecie, wyznawana przez około 33%
ludności, wliczając przedstawicieli różnych wyznań.
Wykład dotyczył czasów Imperium Rzymskiego. Profesor
Ilski wyjaśnił sam termin „chrystianizacja” – krzewienie wiary w to, że
Jezus zmarł i zmartwychwstał. Nakreślił terytorialny obszar omawianego
zagadnienia. Mimo, iż państwo to kojarzy się z Europą, nie można zapominać,
że obejmowało m.in. północną Afrykę. Zamieszkiwane było prawdopodobnie przez
50 do 60 milionów mieszkańców. Zdementował też opinie, według których
chrystianizacja była zjawiskiem błyskawicznym.
Jak więc głoszone były nauki Jezusa w czasach, w
których nie znano radia, telewizji i Internetu? Trzy Ewangelie powstały
około 64 roku, a czwarta ok. 94 r. Co zdecydowało o spisaniu ich w takim, a
nie innym języku? Jak się okazuje, wszystko ma racjonalne wytłumaczenie.
Jezus porozumiewał się z uczniami prawdopodobnie po aramejsku.
Najpopularniejszym językiem ówczesnego świata był jednak grecki i stąd
wynikła potrzeba stworzenia Ewangelii właśnie w nim. Profesor wysunął nawet
przypuszczenie, że gdyby dzieje życia Jezusa spisywane były w dzisiejszych
realiach, prawdopodobnie powstałyby po angielsku.
Kazimierz Ilski przybliżył zagrożenia, jakie wówczas
widziano w pierwszych chrześcijanach. Omówił także prawny aspekt zagadnienia
na przykładzie listu Pliniusza do cesarza Trajana w 112 roku. Nadawca pytał się co należy zrobić z chrześcijanami, gdy pewna grupa
ludzi domaga się dla nich kary. Wtedy nie było jeszcze żadnej procedury
przewidzianej dla takiego przypadku, zatem opinia cesarza stałaby się normą
prawną.
Pliniuszowi udało się ustalić, czym zajmują się
chrześcijanie – m.in. wspólnie śpiewają i spożywają posiłki, po czym idą do
pracy. Czy można było zatem zostać skazanym mimo niepopełniania przestępstw,
za samą przynależność do związku? Dlaczego widziano zagrożenie w wyznawcach
tej religii?
Przyczyny mogą dziś wydawać się dziwne. Oto wybrany
przykład: ubój zwierząt był otoczony kultem religijnym. Tymczasem
chrześcijanie, aby nie spożywać mięsa poświęconego innym bogom, przestali
chodzić do rzeźników. W ten sposób narazili się tej grupie zawodowej.
W czasach Imperium stare religie miały wyższy status,
stąd nowe formy kultu spotykały się z niechęcią. Cesarz wydał nakaz, aby
przyłapani na swoich praktykach religijnych chrześcijanie odzyskiwali
wolność po oddaniu czci posągowi władcy. To miało świadczyć o lojalności
wobec panującego. Tymczasem dla sporej części chrześcijan obecność jednego
Boga kolidowała z kultem kogokolwiek innego.
Przełom nastąpił za cesarza Konstantyna Wielkiego.
Edykt mediolański z 313 roku, jak wyjaśnił prof. Ilski, zarzucał wprawdzie
chrześcijanom nieprzestrzeganie tradycji przodków, ale doceniając ich upór,
uznał religię za legalną. Później doszły kwestie kształtowania się formy
liturgii, wykazu pism włączonych do kanonu oraz inne problemy natury
teologicznej.
Kolejnym etapem chrystianizacji była dominacja religii,
a nawet element karierowiczostwa – tylko bycie chrześcijaninem umożliwiało
zdobycie pewnych urzędowych stanowisk.
Na zakończenie spotkania głos zabrała Anna Woźniak z
Wydziału Kultury i Sztuki, Sportu i Turystyki Urzędu Miejskiego,
koordynatorka tegorocznych Europejskich Dni Dziedzictwa na terenie Kalisza.
Tekst, fot.: Marcin Galant
Kliknij na zdjęcie aby powiększyć obraz...