Filia nr 9, ul. Serbinowska 1A
Wystawa „ROK CZESŁAWA MIŁOSZA. 100. rocznica urodzin pisarza”
30 czerwca - 29 lipca 2011
„(…) Poeta wie, że jest przez
nich brany za kogoś innego, niż jest, i że tak będzie po jego śmierci, a nie
sprostuje tego żaden znak z zaświatów”.
(Cz. Miłosz,
Nie ten, w
Piesek przydrożny)
Długie, niezwykle pracowite i twórcze
życie Czesława Miłosza dobiegło kresu 14 sierpnia 2004 roku.
Obchodząc w bieżącym roku, nazwanym
ROKIEM MIŁOSZA, stulecie Jego urodzin
(urodził się 30 czerwca 1911 roku) mamy sposobność przyjrzeć się całości
dorobku pisarskiego, złożonego z różnorodnych form słowa poetyckiego i
prozatorskiego. Wiersze, poematy, proza poetycka, eseistyka, powieść,
felieton, haiku, tłumaczenia psalmów, to jeszcze nie wszystkie spośród
ścieżek literackich fenomenu pisarskiego Czesława Miłosza. Umiejętność
operowania środkami wyrazu poetyckiego, stylizacja, oddziaływanie na
wrażliwość i wyobraźnię czytelnika, jak również stawiane mu wymagania
erudycyjne, są tylko jednymi z wielu cech poezji Noblisty.
„PRZYPOWIEŚĆ O MAKU”
Na ziarnku maku stoi mały
dom,
Pieski szczekają na księżyc
makowy
I nigdy jeszcze tym makowym
psom,
Że jest świat większy, nie
przyszło do głowy.
Ziemia to ziarnko – naprawdę
nie więcej,
A inne ziarnka – planety i
gwiazdy.
A choć ich będzie chyba sto
tysięcy,
Domek z ogrodem może stać na
każdej.
Wszystko w makówce. Mak
rośnie w ogrodzie,
Dzieci biegają i mak się
kołysze.
A wieczorami, o księżyca
wschodzie
Psy gdzieś szczekają, to
głośniej, to ciszej.
„Świat. Poema naiwne” 1943
Od tych utworów, napisanych przez młodego
człowieka, jakże różnią się wiersze zebrane w tomie ich ostatnim, będące
przejmującymi osobistymi wyznaniami dotyczącymi zmagań ze starością,
wspomnień z dzieciństwa i wileńskiej młodości, przesycone często autoironią
i groteską.
***
Przybywam z innej fazy tej w
której mieszkałem
Na początku minionego
stulecia daleko od miast
Dom stał na równinie nazywała
się
Podkomorzanek albo krótko
folwark
Drewniany dwupiętrowy
My mieszkaliśmy na górze oni
na dole
Po jednym pokoju na każdą z
czterech rodzin
Wymawiam te nazwiska ze
zdumieniem:
Tomaszunas, Sagatis,
Osipowicz, i ekonom Vackonis,
Choć mały czułem jednak wstyd
panicza.
2003, „Wiersze ostatnie” 2006
„STARY CZŁOWIEK OGLADA TV”
Może byście jednak trochę
popłakali,
zamiast szczerzyć zęby
i fikać koziołki dla pełnej
sali.
Do krótkiego choćby namysłu
istnieją niejakie powody,
wiem o tym nie ja jeden,
stary i białobrody.
…
2003, „Wiersze ostatnie” 2006
W tomie „Wiersze ostatnie” zamieszczony jest
także, napisany po śmierci żony Carol Thigpen,
poemat „ORFEUSZ I EURYDYKA” z 2002 roku.
…
„Dniało. Ukazały się załomy
skał
Pod świetlistym okiem wyjścia
z podziemi.
I stało się jak przeczuł.
Kiedy odwrócił głowę,
Za nim na ścieżce nie było
nikogo.
Słońce. I niebo, a na nim
obłoki.
Teraz dopiero krzyczało w
nim: Eurydyko!
Jak będę żyć bez ciebie,
pocieszycielko!
Ale pachniały zioła, trwał
nisko brzęk pszczół.
I zasnął, z policzkiem na
rozgrzanej ziemi.
Uhonorowany w 1980 roku literacką Nagrodą
Nobla, pod koniec życia Czesław Miłosz pisał:
„WSTYDZĘ SIĘ”
Wstydzę się układać wiersze
zajęcie nieskromne
schlebiać czytelnikowi
aż powie to dobry wiersz.
Wolałbym przemówić
innymi słowami
tak żeby nikt inny
nie życzył sobie mnie
słyszeć.
2003, „Wiersze ostatnie” 2006
Tekst: Joanna Mąkosza
Fot.: Anna Raczko
Kliknij na zdjęcie aby powiększyć obraz...