Filia nr 9, ul. Serbinowska 1A
Janusz Teodor Dybowski – nie tylko „Saga
grodu nad Prosną” – spotkanie z Przemysławem Mańką z udziałem uczniów IV
Liceum Ogólnokształcącego im. Ignacego Jana Paderewskiego w Kaliszu
18 maja 2011
W 1975 roku w wydawnictwie „Nasza
Księgarnia” ukazała się książka, która dziś dostępna jest w niewielu
egzemplarzach, a skojarzenie budzi najczęściej wśród starszych mieszkańców
Kalisza lub badaczy historii naszego miasta.
Spotkaniem w Filii nr 9 postanowiliśmy
przywołać zarówno powieść, jak i postać autora, zwłaszcza, że uczestnikami
spotkania byli ludzie młodzi – licealiści dwóch drugich klas humanistycznych
IV LO im. Ignacego Jana Paderewskiego w Kaliszu. Zaproszenie do
poprowadzenia spotkania przyjął PRZEMYSŁAW MAŃKA – absolwent polonistyki,
nauczyciel, który swoją pracę magisterską i doktorską poświęcił JANUSZOWI
TEODOROWI DYBOWSKIEMU. W tym celu przeprowadził niezliczoną ilość kwerend,
rozmów, odwiedzin w placówkach, instytucjach i domach prywatnych. Zdobył
wiele bezcennych pamiątek po pisarzu i równie ważnych informacji oraz
dokumentów.
JANUSZ TEODOR DYBOWSKI, poeta, prozaik,
dramaturg i publicysta, nie urodził się w Kaliszu, choć tu spędził lata
dzieciństwa i młodości. Z pobliskich Piwonic, gdzie ojciec Dybowskiego był
nauczycielem, jako pięcioletnie dziecko widział płonący w czasie
zbombardowania w 1914 roku Kalisz. Zdobywając wykształcenie mieszkał w kraju
i poza jego granicami, osiedlając się w końcu w Warszawie. Do Kalisza już
nie wrócił, a Kalisz wraca do Dybowskiego najczęściej poprzez „SAGĘ GRODU
NAD PROSNĄ”.
Niejasna aura, jak powstała wokół powieści
Dybowskiego spowodowana była, paradoksalnie, odwagą pisarza, który w czasach
PRL- u napisał pozytywnie o Niemcach, przedstawiając ich udział w polskim
ruchu oporu na terenie Kalisza i okolic. Czuli się oni, zresztą, Polakami
niemieckiego pochodzenia i w walce o to poczucie oddali życie. Treść „Sagi…”
stała się w ten sposób przedmiotem gwałtownej krytyki i powodem nagonki na
pisarza. Janusz Teodor Dybowski zmarł dwa lata po opublikowaniu powieści.
Niektórzy uważają, że sprawa „Sagi…” „zabiła go”. Książka została wycofana z
księgarń.
Barwna, ciekawa i urozmaicona prezentacją
fotografii osób, miejsc i dokumentów, opowieść Przemysława Mańki o wątkach
„Sagi grodu nad Prosną”, dotyczyła w dużym stopniu jej bohaterów. Wybór ich
nazwisk, do złudzenia przypominających nazwiska rzeczywistych osób nie
pozostawiał wątpliwości, że państwo Frude to Fuldowie, Fedeger –
Fibigerowie, a Nawroccy to Nowaccy. Los Henryka Fulde, członka AK,
zamordowanego przez Niemców w przeddzień wyzwolenia w 1945 roku, który
wcześniej odrąbał sobie palce u ręki by uniknąć wcielenia do armii
niemieckiej, znany jest kaliszanom choćby za sprawą relacji jego kolegi,
Władysława Kościelniaka.
Dokumentalną wartość powieści, choć
określanej przecież jako powieść dla młodzieży, potwierdził film, który
uczestnicy spotkania mieli okazję obejrzeć. Film nakręcony w 1995 roku przez
ANDRZEJA E. ANDROCHOWICZA, nosi tytuł „TRAGEDIA W LESIE SKARSZEWSKIM” i
przywołuje wydarzenia sprzed pięćdziesięciu, wówczas, lat.
W styczniu 1945 roku, cztery dni przed
wyzwoleniem Kalisza, w Lesie Skarszewskim hitlerowcy rozstrzelali 56
Polaków, w tym grupę AK-owców pochodzenia niemieckiego. Byli to Alfred i
Elwira Fibigerowie, Konrad Wűnsche, Emil i Henryk Fulde (ojciec i syn),
Jerzy Drescher, Irena Stark, Alfred Nowacki, Bruno Lompa i Bożena Deutschman.
O działalności AK w Kaliszu i procesie opowiadają: Barbara Pawlak – skazana
na śmierć w pokazowym procesie AK-owców, cudem uniknęła wykonania wyroku,
oraz jej przyjaciółka Hanna Fulde – także z AK, która przez przypadek
uniknęła aresztowania. W dniu 25 kwietnia 1945 r. rozpoczęto ekshumację
zamordowanych w Lesie Skarszewskim. Relację z tego wydarzenia oraz z
pochówku zamordowanych przedstawia kpt. rez. MO Tadeusz Martyn.
Spotkanie z Przemysławem Mańką było również
okazją do zaprezentowania młodzieży zdjęć z okupowanego Kalisza,
dokumentujących na przykład publiczne rozstrzelanie księdza Pawłowskiego,
proboszcza parafii Chocz, czy sceny z dworca kolejowego przed wywózką
ludności.
Tekst: Joanna Mąkosza
Fot. spotkania: Marcin Galant
Poniższe fotografie pochodzą z prezentacji przygotowanej przez pana Przemysława Mańkę
Kliknij na zdjęcie aby powiększyć obraz...
Dom w Piwonicach, w którym mieściła się szkoła, gdzie pracował ojciec J. T. Dybowskiego
J. T. Dybowski z żoną Teresą z domu Gusiew