Logo Biblioteki Publicznej

Miejska Biblioteka Publiczna im. Adama Asnyka w Kaliszu

Filia nr 7, ul. Tuwima 10

„Język polski dla wszystkich” – autorska wystawa Marcina Galanta z okazji Międzynarodowego Dnia Języka Ojczystego (obchodzonego 21 lutego)

4 lutego - 11 marca 2011

Biblioteka w Kaliszu - Filia nr 7 - Język polski dla wszystkich

Międzynarodowy Dzień Języka Ojczystego obchodzony jest 21 lutego. Został on ustanowiony przez UNESCO w celu upamiętnienia wydarzeń, jakie miały miejsce 21 lutego 1952 roku w Bangladeszu. Wtedy to podczas demonstracji, w której domagano się nadania bengalskiemu statusu języka urzędowego, zginęło pięciu studentów. Międzynarodowy Dzień Języka Ojczystego ma w założeniu dopomóc w ochronie różnorodności językowej jako dziedzictwa kulturowego.

Z okazji święta przygotowałem wystawę „Język polski dla wszystkich”. Jej główne cele to: zwrócenie uwagi na najczęściej popełniane błędy, przybliżenie nowości językowych, zachęcenie do doskonalenia swojej znajomości polskiego i popularyzacja Międzynarodowego Dnia Języka Ojczystego. Można ją oglądać w Filii nr 7 Miejskiej Biblioteki Publicznej im. Adama Asnyka w Kaliszu.

Biblioteka w Kaliszu - Filia nr 7 - Język polski dla wszystkich

Nie jest to wystawa stworzona przez zawodowego językoznawcę – mam tytuł inżyniera (kierunek: Informatyka). Nie chcę też, aby widz czuł się jak na lekcji gramatyki dla zaawansowanych. Sam tytuł „Język polski dla wszystkich” ma sugerować, że jest ona adresowana nie tylko do osób, dla których język polski ma szczególnie znaczenie w pracy (choć ich także zapraszam, ponoć nauki nigdy dość), ale także do czytelników biblioteki oraz ludzi traktujących zainteresowania polonistyczne jako hobby.

Prowadzone przez językoznawców takich jak Jan Miodek („Ojczyzna polszczyzna”, „Profesor Miodek odpowiada”, „Słownik polsko@polski”), Jerzy Bralczyk („Mówi się”) czy Agata Hącia programy telewizyjne i audycje radiowe zawsze cieszyły się dużym zainteresowaniem, stąd widzę zapotrzebowanie na tego typu przedsięwzięcia.

Swoje zainteresowania polonistyczne zawdzięczam głównie dwóm nauczycielkom: ciekawie prowadzącej lekcje polonistce ze szkoły podstawowej oraz matematyczce z technikum, która nie tolerowała np. „wyłanczania liczby przed nawias”. Aktualnie dokształcam się m.in. korespondując z poradnią językową.

Biblioteka w Kaliszu - Filia nr 7 - Język polski dla wszystkich Biblioteka w Kaliszu - Filia nr 7 - Język polski dla wszystkich

Dzięki ukończonym studiom inżynierskim łatwiej mi zrozumieć specyfikę tekstów zawierających terminy techniczne oraz dostrzegać różnice pomiędzy językiem codziennym a naukowym. Temu zagadnieniu poświęcam specjalną planszę, na której przestrzegam widzów przed nieostrożnym użyciem i tłumaczeniem na inne języki pewnych wyrazów, gdyż o pomyłkę szczególnie łatwo. Wybrałem spotykane na co dzień wyrazy-pułapki. Widz znajdzie więc informację mówiącą, że „albo” i „lub” to nie zawsze to samo, a niezrozumiałe dla wielu osób określenie „punkt procentowy” nie jest żadnym wymysłem ekonomistów, mającym na celu komplikowanie języka, lecz koniecznością i nie wolno go stosować zamiennie z wyrazem „procent”.

Przy tym wątku warto wspomnieć o słynnym kaliskim tłumaczu Biura Usług Językowych Departamentu Stanu USA – asnykowcu Waldemarze Chlebowskim, którego wizerunek również można zobaczyć na wystawie. Podczas wizyty w swoim dawnym liceum stwierdził m.in.: Nie zawsze można tłumaczyć wypowiedzi dosłownie, chociaż nie powinno się zmieniać ich sensu. Nie można, jak się zdarzyło jednemu z polskich polityków w wywiadzie, próbować współczesny problem rozwiązać nawiązując do czasów Mieszka I. Imię to nic nie mówi nikomu, kto nie zna szczegółów historii Polski. Nie ma sensu powtarzać po polsku, że ktoś miał sześć stóp wzrostu, albo że temperatura na dworze dochodziła do stu stopni w skali Fahrenheita. Dla Amerykanina całkowicie niezrozumiała będzie informacja, że ktoś jechał TIR-em z prędkością 80 km/godz. Tłumacząc trzeba szybko zamienić kilometry na mile i posłużyć się nazwą używaną w Ameryce na określenie dużej ciężarówki. Waldemar Chlebowski obsługiwał między innymi wizyty w Polsce prezydentów Busha, Clintona oraz wiceprezydentów Quayle'a i Gore'a.

Biblioteka w Kaliszu - Filia nr 7 - Język polski dla wszystkich

Wśród zgromadzonych materiałów nie brakuje słowników z zasobów Filii nr 7 oraz plansz informacyjnych przestrzegających np. przed używaniem wyrazu „swetr”, nieprawidłową odmianą liczebników czy tak powszechnym błędom jak „nie przynoszenie”, „dosiego roku” „jeździć zagranicę” oraz „w kraju i zagranicą”. Część zagadnień szczegółowo omówiona jest w wyeksponowanych artykułach Macieja Malinowskiego – mistrza ortografii polskiej z 1990 roku. Jeśli natomiast ktoś nie znajdzie odpowiedzi na konkretne pytanie, to nic straconego – przygotowałem wykaz adresów, pod którymi każdy może uzyskać bezpłatną pomoc od zawodowych językoznawców. Spis można również pobrać ze strony Rady Języka Polskiego: http://www.rjp.pan.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=402:poradnie-jzykowe&catid=78:linki&Itemid=60

Istotne miejsce zajmują materiały dotyczące zmian, jakie zachodzą we współczesnym języku. Jego ewoluowanie jest konieczne z różnych powodów, takich jak upraszczanie pisowni czy pojawianie się określeń wynalazków. W przypadku wdrażania bardziej radykalnych zmian (likwidacja „ch”, „rz” i „ó”), językoznawcy są ostrożni z wielu powodów.

Jako pracownik Biblioteki (zajmuję się m.in. aktualizacją strony www) staram się być na bieżąco w zakresie innowacji w polszczyźnie. Reformy ortograficzne mają tę specyfikę, że nie wchodzą w życie z dnia na dzień, lecz mają charakter długotrwały. Występują okresy przejściowe, podczas których dopuszczalne są dwie formy. Przykładem wyeksponowanym na wystawie jest zmiana wprowadzona w 1997 roku, polegająca na wprowadzeniu łącznej pisowni partykuły „nie” z imiesłowami przymiotnikowymi, także jeśli są użyte w znaczeniu czasownikowym. Do dziś jeszcze wiele osób stosuje dawne reguły, choć są one bardziej skomplikowane. Projektując wystawę wyszedłem z założenia, że moja instytucja poprzez takie akcje może pomóc czytelnikom w zapoznaniu się z nowościami.

Biblioteka w Kaliszu - Filia nr 7 - Język polski dla wszystkich Biblioteka w Kaliszu - Filia nr 7 - Język polski dla wszystkich Biblioteka w Kaliszu - Filia nr 7 - Język polski dla wszystkich

Ciekawym zagadnieniem jest kwestia stosowania żeńskich form zawodów. Jak się okazuje, wyrazów „dyrektorka” czy „kierowniczka” absolutnie nie można nazwać udziwnianiem języka, lecz jest to bardziej kwestia indywidualnych upodobań oraz kontekstu. Co więcej – wymienione słowa można znaleźć w słownikach, są też często stosowane w prasie.

Temat ten był poruszony w Bibliotece Głównej 29 maja 2009 roku podczas spotkania z literaturoznawczynią i feministką, prof. dr hab. Ewą Kraskowską. Wówczas pani profesorka zdecydowanie opowiedziała się za stosowaniem wyrazów „promotorka” i „recenzentka”. Społeczeństwo jest jednak podzielone w tej sprawie. O ile „nauczycielka”, „piosenkarka” czy „aktorka” tak mocno wrosły w polszczyznę, że nie wzbudzają kontrowersji, to na temat „reżyserki”, a zwłaszcza „psycholożki” toczą się dyskusje. Część kobiet nie akceptuje takich form. Inne, wręcz przeciwnie, zdecydowanie nie życzą sobie, aby mówić o nich w rodzaju męskim. Z kolei trzeciej grupie pań jest to obojętne. Na wystawie zamieściłem opinię Agaty Hąci z Telefonicznej i Internetowej Poradni Językowej Uniwersytetu Warszawskiego. Autorka wyjaśnia kiedy można stosować żeńskie formy, a kiedy nie jest to wskazane.

Moje poprzednie wystawy składały się przede wszystkim z fotografii, tym razem główną rolę odgrywa słowo pisane, choć znalazły się też wizerunki językoznawców, a także kilka zdjęć-humoresek ortograficznych. Zapraszam do zwiedzania w godzinach otwarcia Filii nr 7.

 

Tekst, fot.: Marcin Galant - autor wystawy
Kliknij na zdjęcie aby powiększyć obraz...

PLANSZE DO POBRANIA - kliknij tutaj

Biblioteka w Kaliszu - Filia nr 7 - Język polski dla wszystkich