Celem wystawki
jest przybliżenie postaci polskiego poety, satyryka oraz
jego twórczości w 40. rocznicę śmierci.
Na
wystawce zamieszczono między innymi: krótkie informacje
biograficzne, tomiki poezji znajdujące się w zbiorach naszej
placówki, reprodukcje fotografii oraz cytaty i aforyzmy Jana
Sztaudyngera.
Jan
Sztaudynger urodził się w Krakowie 28 kwietnia 1904
r. Zmarł w Krakowie 12 września 1970 r. i został pochowany
na Cmentarzu Salwatorskim.
Był uczniem
II LO im. Jana III Sobieskiego w Krakowie. Studiował
polonistykę na Uniwersytecie Jagiellońskim (w 1927 r.
uzyskał doktorat). W 1925 r. debiutował tomikiem wierszy
Dom mój. Członek grupy Helion.
W latach
1928-1935 nauczyciel szkół średnich, organizator i teoretyk
teatrów lalkowych.
W latach
1937-1939 pracownik Kuratorium w Poznaniu i wykładowca na
Uniwersytecie Poznańskim.
Po wojnie
osiadł w Szklarskiej Porębie i w Łodzi, gdzie do 1954 roku
pracował w Państwowej Szkole Dramatycznej Teatru Lalek,
współorganizator teatrów.
W latach
1950-1954 redaktor czasopisma „Teatr Lalek”. Sztaudynger był
również tłumaczem literatury niemieckiej. Od 1955 r. do 1970
r. mieszkał w Zakopanem.
Ojciec Anny
Sztaudynger-Kaliszewicz – autorki wspomnień o ojcu Życie
nie jest fraszką: opowieść o pasjach, przyjaźniach i
przesądach Jana Sztaudyngera (1994) i Jana Jacka
Sztaudyngera – ekonomisty.
Zbiory satyr oraz fraszek:
Piórka
(1954), Krakowskie piórka (1956), Nowe piórka
(1956), Krople liryczne (1956) , Śmiesznoty
(1968).
Wydane
pośmiertnie: Piórka znalezione (1974),
Piórka prawie wszystkie, (2007)
Zbiory wierszy:
Dom
mój (1925),
Kantyczki śnieżne (1934), Strofy wrocławskie
(1947), Poezje wybrane (1974)
Prace teatralne:
Marionetki
(1938), Teatr lalek w Polsce (1961)
Utwory dla dzieci:
Szczęście z datą wczorajszą
(1974)
Cytaty i
aforyzmy
— Jan
Izydor Sztaudynger
Twoim imieniem się
pieszczę,
gdyby tak
tobą jeszcze?
Nim język puścisz w
taniec,
załóż na mordę...
kaganiec!
Prawda kole w
aureolę.
Łatwo ci zachować twarz,
gdy kilka
na zmianę masz.
Nie lubię siebie sam, za dobrze siebie znam.
"Traktuje ją jak powietrze" –
lecz bez powietrza
żyć nie można
-
Wiersze i piórka
Czasami najwięcej rzucają cienia
własne
wyjaśnienia.
Zakochany jest jak człowiek w lesie –
zapatrzony w jedno drzewo.
Kto śpi,
nie grzeszy, więc miła osobo,
nie będzie grzechu, gdy prześpię się z tobą.
Jej drabina do kariery, ma cztery litery.