|
Życie Kalisza, 2 grudnia 2009 Najstarszy fotograficzny album Kalisza kupiony na aukcji Do Kalisza wrócił skarb To prawdopodobnie unikat. Odnalazł się pierwszy album Kalisza z fotografiami Jana Wilhelma Diehla z lat 60. XIX stulecia. Dzięki staraniom Miejskiej Biblioteki Publicznej im. A. Asnyka i szybkim decyzjom finansowym kaliskich władz, album w sobotę został zakupiony na stołecznej aukcji. Album wystawił do sprzedaży warszawski Dom Aukcyjny Lamus. Licytację przeprowadzono 28 listopada w Bibliotece Narodowej. – Dowiedzieliśmy się o naszym białym kruku dwa tygodnie temu, poprzez internet – mówi Adam Borowiak, dyrektor MBP im. A. Asnyka w Kaliszu. – Od tamtej pory zakup albumu stał się naszym priorytetem. „Album de Kalisch” wzmiankowała dawna lokalna prasa. Regionaliści mieli świadomość, że taka praca istniała, ale żaden egzemplarz nie był dotychczas znany. Przez lata obejrzenie zdjęć Jana Wilhelma Diehla leżało w sferze marzeń nie tylko badaczy, ale wielu kaliszan rozkochanych w historii swojego miasta. To również gratka dla miłośników starej fotografii. Album zawiera 22 obrazy, m.in. widoki gmachu trybunału, klasztorów franciszkanów, bernardynów i reformatów, kościoła św. Mikołaja i kolegiaty, cmentarza miejskiego, odwachu na rynku, domku szwajcarskiego w parku, mostu przy rogatce warszawskiej, czy np. mleczarni na przedmieściu Rypinek. Zdjęcia są wystarczające duże (6,4 x 11,4 cm), aby cieszyć się do woli zachowanymi okruchami dziewiętnastowiecznego grodu. Każda fotografia została umieszczona na firmowym kartonie o wymiarach 15,5 na 23,5 cm i z tyłu podpisana. – Brakuje jakichkolwiek śladów łączenie kart. Wydaje się, że album od zawsze istniał w takiej postaci, tj. pojedynczych kartonów, które przechowywano w odpowiednim pudełku – opisuje Adam Borowiak. To dyrektor MBP w sobotę wylicytował album dla Kalisza. Pieniądze na zakup przekazało Miasto. Cena wywoławcza albumu wynosiła 12 tys. zł; po ostrej walce podskoczyła do 20 tys. zł. Kwoty zaproponowanej przez naszych przedstawicieli już nikt nie przebił. Tym samym praca Diehla po niemal 140 latach od swojego powstania wraca nad Prosnę. Dotychczas za najstarszy album Kalisza uznaje się książkę Edwarda Staweckiego z rycinami (staloryty) Stanisława Barcikowskiego z 1858 r. Z tej pozycji pochodzi kilka widoków (m.in. wnętrza świątyni franciszkanów, kościółka na Zawodziu, sali musztry korpusu kadetów), które na stałe weszły do ikonografii miasta. Odkryty album Diehla prawdopodobnie powstał dekadę później, ale przynosi najstarsze fotograficzne obrazy miasta. Jego opis w katalogu dla klientów Domu Lamus został opatrzony notą: „Wyjątkowa rzadkość, nienotowany w fachowej literaturze, być może unikat”. Wiele o atmosferze sobotniej aukcji mówi anegdota. Po wylicytowaniu dzieła do kaliszan podeszła Małgorzata Plater-Zyberk, kustosz Zbiorów Ikonograficznych i Fotograficznych Muzeum Narodowego w stolicy. Obok kilku innych instytucji Warszawie przysługuje prawo pierwokupu, ale po cenie wylicytowanej (nie wywoławczej). Muzeum zabrakło jednak odpowiednich funduszy. W tej sytuacji kustosz z wielką ulgą przyjęła wiadomość, że album trafia do publicznej kaliskiej placówki. Oznacza to, że fotografie będą dostępne dla szerokiej publiczności, poszerzając wiedzę o przeszłości miasta. Nabytek trafi do Kalisza w tym tygodniu. W tej samej paczce znajdą się jeszcze dwa cenne starodruki zakupione tego samego dnia: bardzo rzadka grafika H. Geelhaara przedstawiająca zjazd cesarzy z 1835 r. oraz kazanie ks. Kazimierza Gruszeckiego wygłoszone w Kaliszu i wydrukowane w tutejszej oficynie jezuickiej w 1730 r. Litografię udało się kupić dzięki hojności prywatnego sponsora. Zabytki prawdopodobnie wzbogacą Zbiory Specjalne MBP im. A. Asnyka. Będą dostępne po digitalizacji, tj. przeniesieniu obrazów na płytę CD. W przyszłym tygodniu album Diehla zaprezentujemy w szerszej formie. (at, mb) |