Logo Biblioteki Publicznej

Miejska Biblioteka Publiczna im. Adama Asnyka w Kaliszu

Biblioteka Główna, ul. Legionów 66

„W poszukiwaniu urody życia” - spotkanie z Kazimierą Lissy-Kalafarską

22 września 2009

Tym razem gościem spotkania w Bibliotece Głównej była Kazimiera Lissy-Kalafarska, poetka pochodząca z Baranowa koło Kępna, a obecnie mieszkająca w Kaliszu. W latach 1975 – 1990 pracowała w Kuratorium Oświaty i Wychowania jako wicekurator. Jako poetka zadebiutowała w 2007 roku tomikiem wierszy „Patchwork kaliski”. Spotkanie poprowadziła, znana z zeszłorocznego wykładu w ramach Dni Kultury Żydowskiej, dr Anna Szurczak.

Kazimiera Lissy-Kalafarska

Poetka nie tylko zaprezentowała własną poezję, ale wraz z mężem Franciszkiem przygotowała na ten wieczór również nastrojową oprawę muzyczną i graficzną. Na wstępie goście usłyszeli „Lato” Antonio Vivaldiego, oraz piosenkę Ireny Jarockiej „Wymyśliłam Cię” wzbogaconą o fotografie kwiatów. Następnie sylwetkę pani Kalafarskiej przedstawiła dr Anna Szurczak, autorka posłowia do nowego tomiku poetki „Z uczuć ochronnej otuliny”.

Spotkaniu towarzyszyła prezentacja multimedialna. Na początek można było zobaczyć cytaty takich twórców jak André Gide, William Faulkner i Jan Twardowski. Autorka przypomniała poprzednie własne publikacje: „Wnukowi” (napisaną wraz z mężem), „Wspomnienia z dzieciństwa”, „Na drabinie życia” i „Patchwork kaliski” - tu wyjaśniła widzom co to jest patchwork i pokazała na ekranie, jak wygląda.

Następnie zaprezentowała wiersze z najnowszego tomiku „Z uczuć ochronnej otuliny”. Część utworów przeczytała aktorka Katarzyna Strojna. Poszczególnym wierszom towarzyszyły pochodzące z tomiku ilustracje autorstwa obecnego na spotkaniu Czesława Wosia. Zebrani usłyszeli m.in. wiersze „Źródło”, „Tęsknota”, „Odmiany radości”, „Obrazek z koncertu”, „Samotność”, „Wejdź w ciszę”, „Nie odchodźcie anioły”, „Magnolie”, „Pogodny dzień jesieni”.

Poezja pani Kalafarskiej jest efektem jej własnych przeżyć, a także zapisem wspomnień szczególnych miejsc, np. Liceum Pedagogicznego w Krotoszynie w wierszu „Krotoszyńska Alma Mater”.

Na zakończenie zebrani także usłyszeli muzykę, tym razem „Och, życie kocham cię nad życie”, Edyty Geppert urozmaiconą obrazkami z parku i „Jesień” Vivaldiego, po czym do pani Kazimiery ustawiła się długa kolejka po autografy.

Kazimiera Lissy-Kalafarska Kazimiera Lissy-Kalafarska Kazimiera Lissy-Kalafarska - Anna Szurczak Kazimiera Lissy-Kalafarska - Katarzyna Strojna Kazimiera Lissy-Kalafarska - Czesław Woś Kazimiera Lissy-Kalafarska Kazimiera Lissy-Kalafarska Kazimiera Lissy-Kalafarska Kazimiera Lissy-Kalafarska

 

Tekst, fot.: Marcin Galant
Kliknij na zdjęcie aby powiększyć obraz...

 

ŹRÓDŁO

 

Moje ja

wywodzi się

znad bystrego strumyka,

z łąk aksamitnych

i zielonych torfowisk.

 

Moja dal

skrząca się barwami

kwiecia dzikiego,

opleciona wiankami

stokrotek, kaczeńców, sitowia,

okryta welonami powojów,

pachnie kryształem powietrza,

przyprawionego wilgocią humusu,

wonią muszli, trzciny i tataraku.

 

Moja odległa symfonia

to szmer wody,

szum olch, wierzb, akacji,

rechot żab,

klekot bociani,

jazgot gęsi,

stukot podków końskich

i wozów toczących się

kamienistymi drogami.

 

Wyleciałam stamtąd jaskółką

w przestrzeń nieznaną.

Zabrałam bagaż miłości,

teraz coraz cięższy od tęsknoty

do gniazda przodków moich kochanych.

Kazimiera Lissy-Kalafarska