|
Filia nr 9, ul.
Serbinowska 1A
„...należymy do narodu, którego losem jest
strzelać do wroga z brylantów...”. W 65. rocznicę wybuchu pamiętamy o powstaniu
warszawskim i tych, którzy zginęli - wystawa
3 - 31 sierpnia 2009
Ballada
Czesław
Miłosz
Jerzemu Andrzejewskiemu
Na równinie
stoi szare drzewo.
Pod nim siedzi
matka w małym cieniu.
Obłuskuje
jajko na twardo
I popija
herbatę z butelki.
Miasto widzi,
którego nie było.
Błyszczą mury
i wieże w południe.
Na gołębie
kołujące stadem
Patrzy matka,
a wraca z cmentarza.
- Zapomnieli
synku przyjaciele.
Nikt z kolegów
ciebie nie wspomina.
Narzeczona
dzieci urodziła
I o tobie nie
pomyśli w nocy.
Zbudowali w
Warszawie pomniki,
A na żadnym
twojego imienia.
Tylko matka,
póki jest, pamięta,
Jaki śmieszny
byłeś i dziecinny.
Leży Gajcy
przysypany ziemią.
Już na wieki
dwudziestodwuletni.
Nie ma oczu ni
rąk, ani serca,
Nie zna lata
ni zimy, ni wiosny.
A co roku
huczą w rzekach lody,
W ciemnym
lesie zawilec rozkwita.
Czeremchami
napełniają dzbanki,
Nasłuchują, co
kukułka wróży.
Leży Gajcy,
nigdy się nie dowie,
Że warszawska
bitwa zeszła na nic.
Barykadę, na
której umierał,
Rozebrały
popękane ręce.
Biegły wiatry,
niosły pył czerwony,
Spadły deszcze
i słowik zaśpiewał
Pod obłokiem
krzyczeli murarze,
Podciągali w
górę nowe domy.
- Mówią synku,
że wstydzić się trzeba
Że niedobrej
broniłeś ty sprawy.
A ja nie wiem, niechaj Bóg osądzi,
Kiedy z tobą
rozmawiać nie mogę.
Pokruszone
twoje kwiaty w pyle,
To ta susza,
wybacz mój jedyny,
Czasu mało, a
jeżeli przyjdę,
Z tak daleka
muszę nosić wodę.
Matka chustkę
pod drzewem
poprawia.
Świeci
skrzydło gołębia na niebie.
Zamyśliła się,
zapatrzyła się,
Przestwór taki
wysoki, wysoki.
I tramwaik
pędzi w stronę miasta,
A tam dwoje
młodych za nim goni.
Zdążą, myśli
matka, czy nie zdążą?
Dogonili.
Wsiedli na przystanku.
TADEUSZ GAJCY,
pseudonim KAROL TOPORNICKI i
KRZYSZTOF KAMIL
BACZYŃSKI, pseudonim JAN BUGAJ to dwaj
wybitni poeci pokolenia kolumbów, generacji skazanej na zagładę.
Gajcy – postać, wokół której zbudowana jest
fabuła wiersza Czesława Miłosza - „Ballada” i Krzysztof Kamil Baczyński, o
którym Stanisław Pigoń powiedział do Kazimierza Wyki – „Cóż, należymy do
narodu, którego losem jest strzelać do wroga z brylantów”, na wieść o
wstąpieniu poety do oddziału dywersyjnego. Obaj zginęli w powstaniu
warszawskim; Baczyński 4 czerwca 1944 r., a Gajcy 12 dni później.
Obaj poeci
związani byli z koleżankami ze studiów polonistycznych – Baczyński 3 czerwca 1942 r. poślubił
Barbarę Drapczyńską (zmarła 1 września 1944),
zaś ukochaną Gajcego była Wanda Suchecka. Jej
rodzice nie zgadzali się na ślub, uważając, że poeta nie będzie w stanie
zapewnić obojgu utrzymania.
Tadeusz Gajcy był jednym z najwybitniejszych
powstańczych poetów i chociaż obok Baczyńskiego wymienia się go we
wszystkich podręcznikach, jego twórczość odeszła niemal w niepamięć. Wiersze
Baczyńskiego, natomiast, są znane, oswojone i kojarzone. Tragizm pokolenia
kolumbów i miłość do Barbary to „znaki rozpoznawcze” twórczości Krzysztofa
Kamila Baczyńskiego.
W 65. rocznicę wybuchu powstania zaistniała
również poezja Tadeusza Gajcego i to w formie śpiewanej.
Muzeum Powstania
Warszawskiego wydało płytę „GAJCY”, na
której teksty poety wykonują m.in. zespoły
„Pustki”, „Dezerter” oraz
Kazik Staszewski i
Lech Janerka.
Wspominając tych, którzy zginęli, rozważając
genezę i sens powstańczych działań, czytając książki
Jana Ciechanowskiego i Normana Daviesa,
oglądając wystawy zdjęć dokumentujących powstańcze życie warto również
zatrzymać się nad poetyckim słowem powstałym w tamtym czasie, zwłaszcza
słowem Baczyńskiego i Gajcego.
Tekst, fot.: Joanna Mąkosza
Kliknij na zdjęcie aby powiększyć obraz...
Wiersz o szukaniu
Tadeusz Gajcy
ile melodii trzeba w śnie -
Nie wiem ja i ty nie wiesz,
i nikt wiedzieć nie może,
Czy na łodydze z zapachu i barwy,
czy na liściu płaskim, który wyrzeźbił wiatr
i czy naprawdę zielonym blaskiem, czy naprawdę -
przez jedną chwilę czy przez wiele lat?
A przez westchnienia leniwych żmij
zwiniętych płasko w księżycowej mgle,
a przez usta syczące jeżyn,
a przez kwiaty wysokie i prężne
Czy wcześniej, czy później nocą ci się przyśni
koronkowy fosforyczny kształt
Nikły płomyk leśny biały sen wyciśnie
i obudzisz się z otwartą dłonią, jakbyś zerwać i pogonić chciał.
Pożeglujesz powiekami wstecz
i ramiona wyrzucisz za krawędź -
a tam - z puchu księżycowy mlecz
tańczy w igłach drzew chwiejnych i barwnych.
Mchy spienione suną jak obłoki
przygwożdżone łodygami grzybów -
nie odróżnisz - płomyk jest podobny
do malutkich owadów nieżywych.
Pożeglujesz powiekami naprzód
i ramiona utulisz jak dziecko -
może zawołasz do kwiatu, lecz nie odpowie ci na to -
tak trzeba, abyś nie wiedział,
i oprzeć powieki najprościej
o koronkowy fosforyczny kształt.
Przecież nikt wiedzieć nie może,
Filia nr 9 Oddział
Dziecięcy, ul. Serbinowska 1A
Wystawa „65. rocznica
wybuchu powstania warszawskiego”
3 sierpnia - 11 września 2009
1 sierpnia obchodziliśmy 65. rocznicę wybuchu
powstania warszawskiego – najważniejszego wystąpienia zbrojnego przeciwko
okupującym Warszawę wojskom niemieckim, zorganizowanego przez Armię Krajową
w ramach akcji „Burza”.
Rozpoczęło się ono właśnie 1 sierpnia 1944
roku w godzinach popołudniowych – pod dowództwem komendanta warszawskiego
okręgu płk. Antoniego Chruściela (ps. „Monter”). Do walki przystąpiło
początkowo ok. 23 tys. żołnierzy AK. Pierwsze dni działań zbrojnych
przyniosły powstańcom pewne sukcesy lecz już od 5 sierpnia, gdy Niemcy
nasilili kontratak, oddziały powstańcze zaczęły ponosić duże straty.
Oczekiwana pomoc ze strony aliantów nie nadchodziła. Powstańcy mogli liczyć
tylko na własne siły. Walcząca resztkami sił stolica Polski próżno czekała
na generalny szturm wojsk sowieckich. Rezultatem tego stanu była 2
października kapitulacja miasta.
Efektem tej próby wyzwolenia spod okupacji
hitlerowskiej była śmierć 180 tysięcy ludności cywilnej, przeszło 18 tysięcy
powstańców, a także zrównanie przez Niemców stolicy z ziemią.
„…Powstanie nie osiągnęło celów ani
wojskowych, ani politycznych, ale dla kolejnych pokoleń Polaków stało się
symbolem męstwa i determinacji w walce o niepodległość”.
Oddział Dziecięcy Filii nr 9 dla
upamiętnienia tak ważnego dla nas Polaków wydarzenia, zorganizował wystawę.
Można tu obejrzeć ciekawe zdjęcia przedstawiające wydarzenia tamtych dni, a
także zapoznać się dokładniej z faktami dotyczącymi przygotowania, przebiegu
oraz upadku powstania. Wystawa prezentuje również książki omawiające to
zagadnienie. Ciekawym elementem wystawy są materiały z Muzeum Powstania
Warszawskiego w Warszawie, między innymi karty z kalendarza, które dzień po
dniu relacjonują przebieg ówczesnych wydarzeń.
Tekst: Ewa Bencka
Fot.: Ewelina Wudzińska
Kliknij na zdjęcie aby powiększyć obraz...
|