|
Windykacja zakończona 170 tysięcy złotych - taka kwota wpłynęła na konto Miejskiej Biblioteki Publicznej im. A. Asnyka w Kaliszu z tytułu kar za przetrzymywanie książek. Na tym etapie dyrekcja książnicy zakończyła współpracę z firmą windykacyjną, ale od części dłużników nie udało się wyegzekwować ani zapłaty, ani zwrotu książek, a rośnie kolejka następnych „zapominalskich”. Co z nimi? Rozpoczęta na początku ubiegłego roku windykacja budziła wiele kontrowersji i wątpliwości, ale po wielu kontrolach okazało się, że jest ona zgodna z prawem. A co najważniejsze dla pomysłodawcy - skuteczna. - Windykacją objęte zostały osoby, które wypożyczyły i nie zwróciły nam książek w okresie od 1996 do 2006 r. Dzięki działaniu firmy windykacyjnej, do końca grudnia ub.r. rozliczonych zostało około 1000 osób zalegających z książkami, a 37% tego księgozbioru (1668 sztuk) wróciło do nas lub - jeśli ktoś zagubił lub zniszczył książkę - zostało opłacone. Z tytułu kar za przetrzymywanie książek pozyskaliśmy 170 tys. zł - mówi dyrektor MBP Adam Borowiak. Część tych pieniędzy przeznaczono już na komputeryzację biblioteki, natomiast pozostała kwota pozwoli na niezbędne remonty i zakup nowego sprzętu, który ułatwi czytelnikom korzystanie z zasobów książnicy. Około 1,5 tysiąca osób skutecznie oparło się windykacji, a w ich rękach nadal znajduje się blisko 2800 książek będących własnością miejskiej biblioteki. Najbardziej zaskakujący jest jednak fakt, że nagłośnienie procesu windykacji w mediach nie zrobiło żadnego wrażenia na kolejnych „zapominalskich"; na bieżącej liście dłużników znajdują się 293 nazwiska osób, które wypożyczyły około 500 książek w 2007 r., a obecnie trwa zliczanie dłużników z roku minionego. - Na razie nie planujemy ponownego wiązania się z firmą windykacyjną, dlatego we własnym zakresie usiłujemy odzyskiwać książki i egzekwować kary. Jeśli jednak trafimy na duży opór, pozostaje nam jeszcze droga sądowa i Krajowy Rejestr Dłużników - ostrzega Adam Borowiak. Dyrekcja biblioteki przypomina, że za każdy rok przetrzymywania książki czytelnik musi zapłacić 72 zł kary regulaminowej. Jeśli ktoś ma tych książek więcej - zapłaci wielokrotność tej kwoty. Przypomnijmy, że podczas windykacji niektóre wezwania do zapłaty opiewały na ponad 5 tys. zł. nowe fakty kaliskie, 11 lutego 2009 |