Logo Biblioteki Publicznej

Miejska Biblioteka Publiczna im. Adama Asnyka w Kaliszu

Drżyjcie czytelnicy!

W Kaliszu koniec przetrzymywania latami książek

Windykatorzy odzyskają księgozbiór

Firma windykacyjna będzie ścigać nierzetelnych czytelników Miejskiej Biblioteki Publicznej w Kaliszu. Dzięki temu do wypożyczalni mają wrócić książki przetrzymywane całymi latami. Ale także naliczone za ten czas kary pieniężne.

Bogdan Ptak z firmy windykacyjnej (od lewej) i Adam Borowiak, szef kaliskiej biblioteki.

Tylko w ubiegłym roku biblioteka straciła książki warte prawie 20 tys. zł. To niemal jedna trzecia całego budżetu na zakup nowych pozycji. W ciągu kilku lat do zbiorów nie wróciło około 4 tysięcy książek. Zazwyczaj to najbardziej poszukiwane pozycje.

- Musimy więc raz na zawsze  skończyć ze złodziejstwem - podkreśla Adam Borowiak dyrektor biblioteki. - Wysyłane dotychczas ponaglenia i telefony z prośbą o zwrot książek nie pomagały. W 2005 roku  ogłosiliśmy abolicję. Książki można było nawet wysłać pocztą. Efektu nie było.

Stąd pomysł na współpracę z firmą windykacyjną. Wybór padł na Śląską Agencję Finansową z Sosnowca, która współpracuje już z 18 bibliotekami w całym kraju. Kaliska książnica nie poniesie z tego tytułu żadnych kosztów.

- Zadowolimy się procentem ze ściągniętych kar. jego wysokość to tajemnica handlowa - mówi Bogdan Pająk, dyrektor oddziału tej firmy. - Aktualnie kara w Kaliszu wynosi 20 groszy za każdy dzień zwłoki. Szacujemy, że zaległości tylko z lat 2002-2006 wynoszą w sumie około 1,5 min zł. Biblioteka sama nie byłaby w stanie odzyskać tych pieniędzy. My bierzemy na siebie wszelkie koszty z obsługą wierzytelności, a w razie konieczności także postępowań przed sądem.

Z nieoficjalnych informacji wynika, że do śląskiej firmy będzie trafiało od 25 do 35 procent z każdej ściągniętej kary. Windykatorzy ruszą do akcji z początkiem lutego. Czytelnicy tylko do końca stycznia mogą uregulować zaległości w bibliotece bez ponoszenia dodatkowych konsekwencji. Windykacji na razie nie będą podlegały osoby mające zaległości z 2007 r., ale tylko pod warunkiem, że oddadzą przetrzymane pozycje.

Pod lupą windykatorów znajdą się użytkownicy Biblioteki Głównej w Kaliszu Oraz jej dziewięciu filii. Podobnie zamierza postąpić Biblioteka Publiczna w Koninie, która też zapowiedziała korzystanie z usług firmy windykacyjnej.

Andrzej Kurzyński, Głos Wielkopolski 12-13 stycznia 2008

 

                Aby powiększyć, kliknij na obraz

Fot. Agnieszka Owczarek